Filozofia Muminków po raz VI

Kometa nad Doliną Muminków poprowadzi nas przez szóstą już część filozofii. Może nie znalazłam tym razem aż tylu cytatów do zabrania, ale te, co wybrałam, mają spory ładunek emocjonalny, bo mówią o tęsknocie, lękach, ale i szczęściu, nadziei i planach, takich na przyszłość i to mi dzisiaj bardzo odpowiada.

Każdy z nas zastanawiał się kiedyś, chociaż przez moment, co znajduje się na końcu drogi, na której właśnie stoimy, szczególnie jak coś nas bardzo mocno trzyma i nie możemy zrobić kroku do przodu. To coś, to nasze obowiązki, zobowiązania, plany, które powoli zaczynają nam ciążyć. Czujemy zmęczenie, na które nie mamy lekarstwa, a raczej odwagi, żeby coś zmienić. Czasami chyba warto trochę odpuścić, żeby znaleźć w swoim życiu ponowną radość. Jednak to najtrudniejsza część tego zadania. Wewnętrznie wiemy, że trzeba coś zrobić dla siebie, ale jednak nie umiemy. Mamy opory. A jednak, świat się nie zawali, jeżeli trochę pomyślimy o sobie. Więc pobiegnijmy tą drogą, żeby chociaż przez moment znaleźć się w innym miejscu. Nawet jeżeli będzie to miejsce nie aż tak cudowne, jak nam się wydawało, to i tak warto podjąć wysiłek ponieważ można tak wiele napotkać po drodze.

Niektórzy mają ten życiowy fart, że szczęście odnajdują. A może raczej to jest umiejętność szukania szczęścia w sobie. Wtedy większość tego, co robimy sprawia nam przyjemność. Nawet praca, która przecież kojarzy się z trudem, aktywnością i zmęczeniem daje spełnienie i uczucie szczęścia. (Ja na pewno odnajduję się w tej grupie.) A kiedy ten stan ogarnie nas bezgranicznie, to zapominamy o tzw. bożym świecie. To samo opisała Tove Jansson w taki oto sposób:

Niestety tylko niektórzy mogą się tak zapomnieć. Innym pozostaje tęsknota za wszystkim, i to dosłownie.

Są pewne rzeczy, które sprawiają, że stoimy w miejscu, że przestajemy się cieszyć życiem, drobnostkami. Rzeczy, które są naszymi klapkami na oczy, kulami u nogi, bez których wydaje nam się, że nie możemy żyć, lub żyjemy w błędnym przekonaniu, że to one właśnie są środkiem do szczęścia. Wiele się mówi obecnie o minimalizmie jako stylu życia, o ograniczeniu tego co posiadamy, i mimo, że w większości przyznajemy temu rację, to z biegiem lat obrastamy w zupełnie niepotrzebne rzeczy.

Wszystko to prowadzi do wiecznego pośpiechu. Tzw. terminów na wczoraj, określeń na cito, nienormowanego dnia pracy, komórek służbowych, pager’ów i innych tego typu rzeczy. Och, jakie to smutne!

 

Z czasem efektem tego pośpiechu jest zgorzknienie, rozdrażnienie, frustracja, złość. Gdy te uczucia zaczynają dominować to człowiek staje się coraz mniej wesoły, życzliwy, przyjazny dla innych i w konsekwencji tego coraz bardziej samotny.

Dlatego uszy do góry, wyciągnijmy rękę do kogoś, zróbmy coś miłego, pośmiejmy się z kimś, porozmawiajmy o tym, co nam się podoba, co nam się ostatnio udało. Nie narzekajmy. Spędźmy ze sobą czas i przyjrzyjmy się światu, ale przez różowe okulary, czyli zauważmy coś pozytywnego nawet, jeżeli wydaje nam się, że wszystko dookoła jest szare.

Na koniec mam dla was cytat, który pokazuje, jak ktoś potrafi być bardzo zagubiony, jak żyje tylko w swoim świecie, chociaż Iza pewnie lepiej by go dla was zinterpretowała. Może kiedyś, może kiedyś …

Życzymy wam dużo radości i optymizmu, bo tego nigdy nie za wiele. Pozdrawiamy kwietniowo. Magda i Iza

oprac. Magdalena Buda i Iza Banaszczyk

Reklamy

One thought on “Filozofia Muminków po raz VI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s