O strachu

Emocje nie są ani dobre, ani złe i każdy ma prawo je odczuwać na swój własny sposób. Z niektórymi z nich szczególnie trudno sobie poradzić, a dzieci tej sztuki dopiero się uczą. Jak je w tym wesprzeć i podpowiedzieć skuteczne sposoby na rozładowanie napięć?

Wracamy do projektu PLASTYCZNE UCZUCIA i dziś dzielimy się pomysłem na warsztaty o strachu.  Wcześniej publikowałyśmy w tej serii scenariusze poświęcone uczuciu

złości

https://kreatywnapedagogika.wordpress.com/2017/03/17/o-zlosci/

i smutku

https://kreatywnapedagogika.wordpress.com/2017/05/18/o-smutku/.

Ideą tego projektu jest stały schemat poszczególnych spotkań. Każde z nich poświęcone jest innej emocji. Chodzi o to, żeby dzieci podczas dwóch godzin lekcyjnych zrozumiały mechanizm powstawania danego uczucia i sposoby radzenia sobie z nim. W ten sposób uporządkujemy tę wiedzę i pozwolimy głębiej przeżyć daną emocję w psychice i w ciele. Z pozoru ta powtarzalność może nam się wydawać mało twórcza. Jednak w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym praca w oparciu o schemat sprawdza się najlepiej. Dzieci pamiętają przebieg poprzednich warsztatów, porównują sobie charakterystyki wszystkich „przerabianych” uczuć, zaprzyjaźniają z bohaterem książki. Takim sposobem trafiamy i do „serca” i do pamięci. Polecam zatem nie łączenie tych scenariuszy, tylko realizowanie ich z co najmniej tygodniowym odstępem czasu. Prace powstałe podczas tych warsztatów niech towarzyszą dzieciom w przestrzeni sali, w której mają codzienne zajęcia. Wtedy będziemy mogli odnosić się do emocji przedstawionych na plakatach, gdy aktualnie będą przeżywane przez uczniów. Ważnym aspektem tego przedsięwzięcia jest również pomysł na zaangażowanie rodziców w pracę nad sferą emocjonalną u ich dzieci. Zawsze najlepiej sprawdzają się takie rozwiązania, które łączą oddziaływania różnych środowisk. Warto zacząć realizację projektu od spotkania z rodzicami i zaznajomienia ich z jego celem i sensem.

O STRACHU

135746-352x500

Ponownie sięgniemy po książkę. Jej tytuł to „Billy i potwór” . Opowieść zaczyna się tak: „Tego lata Billy pojechał razem z mamą na wyspę. Nigdy dotąd nie widział morza. Pierwszego ranka mama Billy’ego zatrzymała się przy łodzi jednego z rybaków. Dorośli długo rozmawiali nad głową Billy’ego, który nudził się nie mogąc zobaczyć złowionych ryb. W pobliżu znajdowały się budki rybackie. (…) mama nie zauważyła, że Billy się od niej oddalił. Cichutko podszedł do budki z otwartymi drzwiami i …”

50951994_2213699608669307_3604944640567934976_nTym razem chłopiec będzie zmagał się z uczuciem strachu spotęgowanego przez bujną wyobraźnię. W historii tej obserwujemy gradację uczuć, poczynając od niewinnej ciekawości przez „dreszczyk emocji” i niewielkie obawy do strachu, a ostatecznie irracjonalnego lęku. Emocje chłopca wyzwolone są przez barwne i pełne grozy opowieści o morskich stworzeniach, które to z zapałem wygłasza tajemniczy Pan Mruk. Rezultatem jest to, że chłopiec boi się wejść do wody uznając, że wszystko co w niej żyje jest bardzo niebezpieczne. Dzięki wsparciu mamy i pojawiającej się na przekór wszystkiemu odwadze przygoda na wyspie dobrze się kończy, a my możemy z niej wyłuskać wiele potrzebnych nam do zajęć treści. Na tych warsztatach skupimy się na uczuciach. Jednak dla dzieci niezmiernie ciekawy jest również przedstawiony tu świat przyrody, co dodatkowo wzbogaca lekcję, ale też może być pretekstem do dalszych edukacyjnych, morskich pomysłów.

51018114_1900017443459946_7904526797323108352_nOto scenariusz warsztatów na które powinniśmy przeznaczyć 2 razy po 45 minut

o strachu 1o strachu 2o strachu 3o strachu 4

scenariusz do pobrania: o strachu scenariusz pdf

Tak może wyglądać wspólna praca grupowa, czyli portret bohatera książki, który w tym momencie przeżywa strach:

IMG_9289To materiały, które możemy wykorzystać w trakcie warsztatów, a następnie stworzyć z nich klasową gazetkę:

PRZYTULIĆ SIĘ MOCNO DO MAMY, TATY (2)

List do rodziców, który możemy wydrukować i wręczyć im po zrealizowaniu warsztatów z klasą:

DROGIR~2

list do rodziców do pobrania: ulotka dla rodzica o strachu

Samodzielne, indywidualne prace dzieci „Sposób na poradzenie sobie ze strachem”:

Materiały do stworzenia morskich zwierząt, które wykorzystamy w trakcie czytania książki, albo później do teatrzyku. Wystarczy rysunki wydrukować na sztywnym papierze, pokolorować, wyciąć i przykleić do patyczków od lodów.

 

Ważna refleksja:

Zajmowanie się dziecięcym strachem to zadanie, które może okazać się dla nas samych obciążające emocjonalnie. To delikatna materia, a czasem grząski grunt. Proponowane przez nas warsztaty celowo poruszają ten temat z naciskiem na sposoby poradzenia sobie z napięciem i fizjologicznymi oznakami tego uczucia, aby dzieci wyszły z zajęć z praktycznymi umiejętnościami. Nie pytamy w trakcie takiej grupowej pracy o ich osobiste przyczyny strachu, albo nawet lęku. To nie miejsce i czas na zwierzenia. Oczywiście mogą się one też przy okazji pojawić. Będą dzieci, które wyznają nam, że boją się ciemności, albo że ktoś je kiedyś gonił itp. Jednak w trakcie pracy warsztatowej, w klasie przekierujmy takie wypowiedzi na inne tory, wróćmy do sedna zadania. Gdy jednak coś nas zaniepokoi w „wyrzucanych” przez dziecko komunikatach zajmijmy się tym problemem, ale już indywidualnie, na osobności, z empatią i z wyczuciem. Pamiętajmy, że w dziecięcym strachu jest duża doza wyobraźni. Z drugiej strony dziecko może dawać nam sygnały, że w jego życiu dzieje się coś złego. Niestety nigdy nie będziemy pewni kiedy jest najlepszy moment i najlepsza forma jakiejś interwencji. Do dyspozycji w takich sytuacjach mamy naszą intuicję i doświadczenie. Nie podejmujmy sami decyzji o dalszych krokach. Skorzystajmy z rozmowy z psychologiem, pedagogiem szkolnym albo specjalistą z innej instytucji pomocowej. Gdy nasz niepokój okaże się słuszny to również psycholodzy z placówek takich jak centra interwencji kryzysowej, centra pomocy rodzinie mogą nas wesprzeć. Szkoły i przedszkola powinny mieć wypracowane procedury pomocy dziecku krzywdzonemu, skorzystajmy z nich.

Na koniec przytoczę jeszcze treść indywidualnej rozmowy z siedmioletnią uczestniczką warsztatów. Pozwolę sobie zostawić te słowa bez komentarza :

„- Widzę, że ulepiłaś dwie postacie i jedna drugą uderza ogromnym młotem. Wiesz co? A jak myślisz, czy to jest bezpieczny sposób na poradzenie sobie ze strachem?

– Walnę młotem i ucieknę.

– A czy to pomaga na każdy rodzaj strachu? I zawsze masz przy sobie taki wielki młot?

– No nie zawsze pomoże, a po młot mogę pobiec do domu.

– Ok. rozumiem, a zastanów się jeszcze nad takim sposobem na poradzenie sobie ze strachem, do którego nie będziesz potrzebowała specjalnych przedmiotów, których trzeba szukać?

– No przytulenie się do kogoś pomaga, ale mama nigdy nie ma na to czasu, a tata wyjechał w delegację.

– To wiesz, co w takiej sytuacji słyszałam od innych dzieci, że gdy się boimy to przytulenie się do pluszaka, albo poduszki może pomóc.

– Ale poduszka nie powie „Kocham cię”…..

oprac. Iza Banaszczyk

Drogi czytelniku, jeśli coś cię zaciekawiło, zaskoczyło, wprowadziło w zdumienie, ucieszyło, zdenerwowało… po lekturze tego artykułu, prosimy o kilka słów w komentarzu. Dobrze mieć informację zwrotną 🙂 A może czytelniku wprowadziłeś ten pomysł w życie i zadziało się coś, czym możesz się z nami podzielić?

Jedna myśl w temacie “O strachu

  1. Pingback: Kolory emocji

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s