bez komentarza….

43157276_652567171803975_6625628739373891584_n[1]

O dzieciach …

Do Rodziców:
Lista korzyści z posiadania dzieci jest równie długa jak lista niedogodności, które towarzyszą ich posiadaniu.

Oto najkrótsza z możliwych lista niedogodności:
1. Cokolwiek to znaczy dzieci czynią z nas rodziców, czyli „dorosłych”, „wapno”, „starych”, „staruszków”, „starszych”, itd. Już nam przy nich nie do twarzy w przykrótkiej spódniczce nastolatki ani w rozmarzonym spojrzeniu kontestującego młodziana śpiewającego protest-songi.
2. Dzieci szybko ucinają dyskusje, czy lepiej „mieć”, czy lepiej „być. Natychmiast po urodzeniu ściągają nas na ziemię i już wiemy, że nie da się ignorować materialnej strony istnienia, bo pampersy na drzewie nie rosną.


3. Dzieci zabierają zwykle więcej miejsca niż ważą i mierzą – czy to wejdą nocą do łóżka uśpionych rodziców, czy wlezą na kolana i nie chcą zejść, czy to w rozmowach koleżanek w pracy („a mój syn…”, „a moja córka…”), czy to w myślach, gdy nie wracają na czas do domu.
4. Dzieci nie pasują do ciasnych pubów, przytulnych kawiarni, kina dla dorosłych, poważnych spektakli w teatrze, więc zamiast KULTURĄ musimy się delektować wyłącznie NATURĄ w przykrótkich spodenkach…
5. Dzieci nawet w kościele są mile widziane tylko przez Pana Jezusa, bo krzyczą, bo biegają, bo nagle głośno w czasie nabożnego kazania recenzują księdza: ALE NUDA!
6. Dzieci są na zawsze, nieodwracalnie, a nawet, gdy podrosną przyprowadzają jeszcze cudze dzieci, które mówią do nas „Mamo”, „Tato”. One też ciągle czegoś chcą: a to wnuka popilnuj, a to forsy pożycz, a to podwieź, załatw…

Jednak posiadanie dzieci daje też korzyści:


1. Dzieci są łaską Boga. Nie ma na to żadnego dowodu, ale przecież wszyscy wiedzą, że tak właśnie jest.


2. Dzieci są nie napisaną jeszcze historią przyszłego świata. Nadzieją, że będzie lepszy niż nasz.
3. Dzieci pokazują nam, że nie jesteśmy najważniejsi. Uczą nas, jak być na drugim planie, jak w odpowiednim czasie odpuścić, bo nie zbawimy świata, możemy tylko nieporadnie i zawsze trochę na oślep dzielić się prostą miłością.


4. Dzieci nas kochają bezwzględnie, bezwarunkowo, mimo naszych tragicznych, wstydliwych pomyłek – kochają całym sercem raz na zawsze i do końca świata.


5. Dzieci zapełniają nam dom: gwarem, śpiewem, skakaniem, płaczem, piskiem, śmiechem, głośną muzyką, bieganiem i bałaganem. Są barwnym i hałaśliwym manifestem triumfu życia nad nicością.


6. Dzieci chronią przed zwątpieniem – dopóki wyciągają do nas lepkie od czekolady łapki i ubrudzone buźki – nie ma wątpliwości, że rzeczywistość istnieje i ma sens.
Dzieci – niby na pozór jak my – tak naprawdę autonomiczne byty, małe kłębki włóczki uciekające z kolan, kiełkujące ziarenka. Co z tego wyrośnie? Największa tajemnica.

Agnieszka Tomasik