Warzywniak Arcimboldo

Sezon owocowo – warzywny w pełni, więc to dobry czas żeby przypomnieć warsztaty, które organizowaliśmy 5 lat temu, gdy powstawał projekt Kreatywna Pedagogika. Takich pomysłów mamy w zanadrzu wiele i bardzo liczymy na to, że kiedyś znajdzie się czas, aby wszystko tutaj opisać.

Inspiracją była twórczość Giuseppe Arcimboldo

Pierwsze zadanie miało na celu:

  • pokazanie dzieciom i młodzieży niezwykłych dzieł tego malarza,
  • przybliżenie jego sylwetki,
  • szukanie roślin ukrytych w obrazach i nazywanie ich,
  • zastanawianie się nad tym dlaczego wykorzystane zostały takie, a nie inne warzywa, owoce, kwiaty, krzewy, drzewa,
  • szukanie symboli i ukrytych znaczeń

Druga część to własna twórczość:

Wykorzystujemy warzywa, owoce, liście, kwiaty. Uczniowie tworzą z nich własne kompozycje, które również mają mieć charakter symboliczny. Sami decydują, co chcą przedstawić. Aby nadać zadaniu dodatkowy walor estetyczny i nawiązać do dzieł mistrza warto zadbać o czarne tło dla każdego dzieła. My wykorzystałyśmy drewniane skrzynki ze straganu, do dna których przykleiłyśmy czarną tkaninę. Gotowe dzieła fotografowaliśmy. W klasie zadanie takie może przebiegać w poszczególnych stacjach, gdy przeprowadzamy je ze starszymi uczniami, dla każdego znajdzie się funkcja. Możemy mieć np. 4 takie skrzynki. Będą zatem osoby, które tworzą kompozycje, porządkują stragan, fotografują, zgrywają fotografie, katalogują dzieła i zgrywają je do jednej prezentacji ( np. PowerPoint). Następnie oglądamy wspólnie prezentację i szukamy znaczeń, symboli, nadajemy alegoryczne tytuły dziełom.

Można również przeprowadzić zadanie tak, jak opisano to na tej karcie:

Uwaga! Zadanie bardzo pobudza wyobraźnię i uczy metaforycznego myślenia. Z licealistami możemy pójść krok dalej pokazując im kolejne niezwykle inspirujące dzieła Giuseppe Arcimboldo :

Obraz odwracalny, czyli Ortolano, inaczej ogrodnik, który staje się miską warzyw.

Nie bez powodu napisałyśmy słowo uwaga, jest ono bowiem ostrzeżeniem. Gdy nauczyciel odważy się sięgnąć po takie narzędzia pracy w liceum, np. podczas lekcji języka polskiego i otworzy umysły uczniów na inne doznania i przeżycia niż analiza tekstu w podręczniku, co więcej pozwoli im przynieść elementy, z których stworzą własne alegoryczne kompozycje w klasie, to może stać się tak, jak na lekcji prowadzonej kiedyś przez Agnieszkę Tomasik. Powstała wtedy płaskorzeźba z różnego rodzaju kosmetyków jako alegoria piękna i twarz stworzona z podrobów i kawałków surowego mięsa jako alegoria czasu, przemijania, brzydoty.

A jak uczniowie zdobędą się na odwagę i zainspirują to może wzorem Arcimboldo stworzą portrety nauczycieli:

Bibliotekarz

oprac. Iza Banaszczyk i Magdalena Buda

Karty obrazkowe

Obraz jest bardzo ważnym sposobem przekazywania informacji. Obraz „mówi” wieloma językami. Nie jest jednoznaczny, pobudza wyobraźnię, uczy interpretacji, jest niezastąpionym narzędziem do nauki. I wszystkie te zalety obrazu chciałybyśmy wykorzystać dzisiaj prezentując Wam karty obrazkowe, które przydadzą się podczas lekcji języka polskiego, obcego i na godzinie wychowawczej.

Karty takie rozwijają  kreatywność, stymulują różne funkcje poznawcze, włączają pozytywne myślenie, mogą służyć jako narzędzie coachingowe.

Pomysł samodzielnego wykonania takich kart zrodził się podczas warsztatów dla nauczycieli prowadzonych przez Martę Jankowską, a że Marcie zawsze przyświeca hasło:

to od razu zabrała się do pracy i tym samym zainspirowała kolejne osoby do działania. Testowałyśmy te karty w różnych grupach w zeszłym roku szkolnym, teraz nadszedł czas, aby podzielić się tym pomysłem.

Zatem zdradzamy Wam dziś przepis na wykonanie kart obrazkowych wraz z uczniami:

Co jest nam potrzebne?

Stare czasopisma, gazetki reklamowe

Kartki z bloku technicznego

Klej i nożyczki

Z różnych gazet wycinamy obrazki i naklejamy na kartki tworząc kolaże. Potem możemy wykorzystać je do rozpoczęcia rozmowy, interpretacji, budowy zdań i skojarzeń jak w przypadku popularnej gry Dixit, czy Karty Milowe. Różnica polega na tym, że ich koszt jest minimalny, a każdy komplet unikatowy. Zresztą sami zobaczcie!

O sile obrazu, czyli kartach z symbolami i sposobach ich użycia pisałyśmy już. Dla przypomnienia zapraszamy tu:

<a href="http://<p>https://kreatywnapedagogika.wordpress.com/2016/11/01/karty-z-symbolami/

http://<p>https://kreatywnapedagogika.wordpress.com/2016/11/01/karty-z-symbolami/</p&gt;

oprac. Magda Buda, Marta Jankowska, Iza Banaszczyk

Co w trawie…

Wraz z przyjściem wiosny przyroda budzi się do życia, doświadczamy tego na każdym kroku. Wśród moich znajomych ( ciekawe czy to przeczytają) są tacy, którzy „bratają się z naturą” chodząc boso po lesie i tacy, którzy z całym przekonaniem deklarują, że „nie cierpią natury” mając na myśli natrętne i wszędobylskie owadzie rodziny. Ja natomiast wychodzę z założenia, że im wcześniej będziemy dzieciom pokazywać różnorodność i piękno świata przyrody, a także tłumaczyć zależności między organizmami oraz procesy biologiczne, to mniej w ich zachowaniu będzie atawistycznych lęków i wszelkiego rodzaju fobii. Zamiast strachu przed pająkami i obrzydzenia na widok muchy pojawi się szczere zainteresowanie mikroświatem małych organizmów i po prostu szacunek do  wszystkich stworzeń. Największa w tym rola dorosłych, którzy nie zbagatelizują pierwszych pytań: co to? Na widok dużego chrząszcza, pozwolą dotknąć skorupy ślimaka, delikatnie zdejmą chodzącą po koszulce biedronkę i odłożą ją na trawę. Bardzo dużo możemy się nauczyć od owadów. Jak to zrobić? Dzielimy się dziś pakietem pomysłów. Przydadzą się i na kreatywne lekcje w klasie i lekcje w plenerze i rodzinne festyny.

1. Jak wygląda ten owad?

Każdy losuje kartę z tajemniczo brzmiącą nazwą i rysuje owada tak, jak podpowiada mu wyobraźnia. A przy tak obrazowych określeniach wyobraźnia będzie miała prawdziwe pole do popisu.

karty do pobrania:  kartonówka zwyczajna (1)

Warto z gotowych prac zrobić galerię portretu, dodając oczywiście stosowną tabliczkę z podpisem a następnie zwiedzić ją z atlasem owadów porównując naszą wyobraźnię z fantazją biologów, którzy nadali owe nazwy prawdziwym owadom.

20190520_205700

Przydać się może wtedy ta wspaniale wydana i ciekawie napisana książka, źródło rzetelnej wiedzy:

20190520_201600

2. Jak nazwałby mnie biolog?

Nazwy owadów są na tyle inspirujące, że można je wykorzystać jako źródło zabaw słowotwórczych. To trochę jak z indiańskimi przydomkami. (Tańczący Niedźwiedź, Szybki Zając czy Burzowa Chmura) Każdy wymyśla dla siebie dwuczłonową nazwę, która w zabawny sposób opisuje nasze cechy charakteru, częste zachowania lub ulubione aktywności. Powstanie wtedy na przykład: SPACIOWIEC SZLACHETNY i NINDŻOWNICA SZYBKA. W ten sposób możemy bawić się już z przedszkolakami. Wtedy wielu inspiracji i ciekawostek dostarczy nam ta książka:

20190520_201510

Natomiast w klasie zadanie to można potraktować jako formę integracji grupy. Wtedy niech uczniowie wymyślają nazwy dla siebie nawzajem, np. w wylosowanych parach. Potem chowamy wszystkie propozycje do worka, losujemy po jednej i zgadujemy, kto to taki. Dobra zabawa gwarantowana. Polecamy na zielone szkoły.

3. Proszę Pani siedzi na mnie jakiś owad

To zadanie plastyczne. Potrzebne nam będą:

  • drewniane klamerki
  • kształty wycięte ze sztywnej tektury
  • papierowe ścinki
  • klej biurowy i klej na gorąco

20190517_133014

Z wyciętych elementów każdy komponuje swojego owada. Pozwólmy dzieciom na radosną twórczość, bo w świecie owadów wielość form, kształtów i kolorów jest wprost nieograniczona. Jedynie jeśli chcemy przy okazji przemycić trochę biologicznej wiedzy to trzymajmy się faktu, że owady mają 3 pary odnóży, mają większe lub mniejsze czułki, głowę, tułów i odwłok.

20190511_125522

4. Bajka to czy nie bajka? – wnioskowanie moralne w owadzim świecie.

Polecamy krótkie – 5 minutowe filmiki, które mogą stanowić bardzo dobry materiał do rozważań etycznych. To doskonale zrealizowane animacje, w których owady wyglądają realistycznie, więc poniekąd poznajemy świat przyrody. Natomiast zachowują się jak ludzie, czyli mamy do czynienia z klasyczną bajką. Sami możemy wyciągnąć z niej morał oraz dyskutować o zachowaniu, jego przyczynach i skutkach.

To na przykład świetna ilustracja przysłowia „Kto pod kim dołki kopie, ten sam w nie wpada”

„Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni”

5. Wyhaftuj owada

Praca manualna, z którą poradzi sobie już starszy przedszkolak. Świetnie nadaje się również jako zadanie plastyczne dla uczniów szkoły podstawowej. Technika bardzo przyjazna i ciekawa. Potrzebne będą: 

  • arkusze tzw. folii piankowej w różnych kolorach
  • mulina
  • igła ( dla przedszkolaków plastikowa)
  • ewentualnie szablon – kształt owada dla najmłodszych

Arkusz pianki jest bardzo wdzięcznym materiałem i znacznie ułatwia pierwsze kroki w sztuce posługiwania się igłą i nitką. Jest sztywny, co daje stabilność, a po wbiciu igły łatwo przeciągnąć przez niego nitkę. Praca przebiega dzięki temu sprawnie, a efekt daje satysfakcję dziecku.

20190517_132716

To jeszcze nie koniec pomysłów na zadania i aktywności inspirowane światem owadów. Ciąg dalszy w kolejnym wpisie.

oprac. Iza Banaszczyk

Drogi czytelniku, 

jeśli podobają Ci się nasze pomysły, wykorzystaj je śmiało w pracy z uczniami. Natomiast jeśli chcesz dalej podzielić się tymi materiałami, to wspomnij o naszym blogu i jego autorkach, jako źródle inspiracji. 

Zabawy w drodze

Ruszamy na wycieczkę, przed nami długa podróż, autokarem, pociągiem, pieszo…. Czas się dłuży, czas się wlecze. Co robić? Najprościej, najszybciej i najczęściej – utonąć w odmętach internetu. Można i tak, ale można też inaczej. Dziś odkurzamy i przypominamy zabawy i gry słowne, które przydadzą się w drodze. Sprawdzone patenty na wspólne spędzenie czasu, integrację, rozruszanie umysłu i pozytywne emocje związane z byciem w grupie i wspólną dobrą zabawą. Dodajemy też coś od siebie, nasze nowe pomysły.

Zatem, co nam będzie potrzebne?

Sprawne szare komórki, gotowe do wysiłku intelektualnego. Tylko tyle i aż tyle 🙂

Zaczynamy:

  1. KOT MINISTRA

KOT MINISTRA

Jedna osoba mówi w myślach alfabet, inna w pewnym momencie mówi STOP. Na wylosowaną w ten sposób literę alfabetu każdy po kolei podaje jedno określenie przymiotnikowe dla KOTA MINISTRA. Za każdym razem pojawia się zdanie KOT MINISTRA JEST… Na przykład na literę F: Kot ministra jest fioletowy, Kot ministra jest fantastyczny, Kot ministra jest futurystyczny itd.

2.   SŁOWO NA OSTATNIĄ LITERĘ

KOT MINISTRA (1)

Aż chciałoby się napisać , że to zabawa stara jak świat i pewnie wszyscy ją znają. Jednak przypomnimy dla porządku. Jedna osoba zaczyna grę mówiąc dowolne słowo. Kolejna osoba mówi słowo zaczynające się na ostatnią literę poprzedniego itd. Ważną zasada w tej grze to nie powtarzanie się słów. Najtrudniej będzie oczywiście z literą A, która występuje najczęściej. Edukacyjną wartością tej zabawy jest ćwiczenie słuchu fonemowego i poszerzanie słownictwa.

3.   WIDZĘ COŚ…….

KOT MINISTRA (2)

To gra, która będzie przydatna podczas długiej pieszej wędrówki. W czasie podróży środkami lokomocji nie sprawdzi się, gdyż krajobraz zmienia się zbyt szybko. Zadanie polega na tworzeniu zagadki zaczynającej się od słów : WIDZĘ COŚ, CO JEST…. i tu następuje opis szczegółowy, ale nie dosłowny. Reszta grupy zgaduje. ten, kto prawidłowo odpowie wymyśla kolejną zagadkę.

4.   OBRAZOWE PRZECIWIEŃSTWA

KOT MINISTRA (3)

Tym razem jest to gra w skojarzenia, której bohaterami są antonimy czyli przeciwieństwa oraz przymiotniki. Jedna osoba wymienia dowolny przymiotnik, a druga musi podać jego przeciwieństwo, ale w formie rzeczownika, czyli coś, co obrazuje tę relację i znajduje się na drugim biegunie. Oto przykłady: ZIMNY – OGIEŃ, NISKI – WIEŻOWIEC, SZARY – TĘCZA, itd. Co ciekawe w grze tej może być wiele odpowiedzi i skojarzeń, wedle własnych doświadczeń i wyobraźni.

5.    MOJA CIOCIA MA SKLEP

KOT MINISTRA (4)

Ponownie zaczynamy od wylosowania litery. Każdy po kolei , w szybkim tempie wymienia na daną literę trzy przedmioty dokańczając zdanie: MOJA CIOCIA MA SKLEP, W KTÓRYM SPRZEDAJE…. W danej rundzie przedmioty nie mogą się powtarzać. Na przykład: Moja ciocia ma sklep i sprzedaje w nim piórniki, pierścionki i powidła, itd.

Takie zabawy potrafią zająć sporo czasu, a wtedy podróż nie będzie nam się tak dłużyła. Pomogą również rozładować sytuację, gdy atmosfera zacznie być nerwowa. Mają więcej zalet niż nam się wydaje. Czas powrotów z wakacji uważamy za otwarty, jak również temat „zabaw w drodze”.  Może Wy macie jakieś swoje sprawdzone sposoby? Piszcie w komentarzach.

Pozdrawiamy

Kreatywna Pedagogika

oprac. Iza Banaszczyk, Magdalena Buda

 

Słowa na patyku

Pamiątka – coś, co ma dla nas znaczenie, przywołuje wspomnienia, nie pozwala zapomnieć o ludziach, miejscu, ważnych chwilach. Czasem kupujemy sobie pamiątki, gdzieżby indziej, jak nie w sklepach z pamiątkami 🙂 Częściej jednak robią tak nasi uczniowie, ustawiają się w kolejce żeby nabyć magnesy na lodówkę, stateczki w butelce, breloczki z ciupagą i inne tego typu gadżety. Jaki jest później los takich przedmiotów? Czy naprawdę mają wartość sentymentalną?

Dziś zachęcamy do tego, żeby zrobić inaczej. Niech pamiątka powstanie jako dzieło rąk własnych, niech będzie spleciona z kilku patyków, sznurków  i ważnych myśli.

38831559_237114246837285_975346339451764736_n

Klika patyków wyrzuconych przez morze, znalezionych na brzegu rzeki czy w lesie, naturalny sznurek i słowa, zdania, hasła, które przypomną o…..

38860203_864155923790241_486457384743469056_n

wspólnie spędzonych chwilach, ludziach, których poznaliśmy, wartościach, naszych talentach i odkryciach.

38843983_2095400277373504_3414221678576664576_n

Do dzieła!

38868943_239572150015618_2598959486190223360_n

oprac. Magdalena Buda i Izabela Banaszczyk

Morskie stwory

Lato i morze to dla wielu osób synonim udanych wakacji. Dla nas morze to źródło nieustających inspiracji. Tyle ciekawych zajęć i aktywności można dzieciom zaproponować rozbudzając ich wyobraźnię i ciekawość poznawczą. A w morzu żyje tyle niezwykłych organizmów. Warto je poznać, zrozumieć sieć powiązań w tym niezwykłym ekosystemie i dostrzec, że człowiek w tej całej biologicznej układance może pojawić się  w różnych rolach. Może być odkrywcą, badaczem, osobą, która „żyje z morza” wykorzystując jego zasoby, w końcu niestety dość często bywa tym, kto morze zanieczyszcza. O tym wszystkim możemy porozmawiać z dziećmi robiąc wspólnie morskie stwory używając do tego materiałów z recyklingu.

Potrzebne nam będą:

– papierowe lub styropianowe kubki ,

– foliowe woreczki,

– nożyczki,

– dziurkacz,

– sznurek do zawieszenia prac,

– ewentualnie naklejane oczka

Wokół rantu kubka robimy dziurki przez które przewlekamy pociętą na paski folię. Teraz już tylko wystarczy ozdobić dowolnie prace i przyczepić sznurek. Stwory możemy powiesić, gdy będzie ich dużo stworzą ciekawą dekorację. Polecamy jednak wykorzystać je najpierw do zabawy – gonitwy, berka, wyścigów, tańca . Foliowe elementy łopoczą na wietrze dając przyjemne doznania sensoryczne.

 

oprac. Iza Banaszczyk i Magdalena Buda

 

Baranek wielkanocny

Wielkanoc zbliża się do nas wielkimi krokami. Mimo, że aura za oknem nie nastraja nas wiosennie, to przecież jest już marzec i zaczynamy o nowej porze roku rozmawiać. Powoli planujemy wiosenne tematy. Dzisiaj mamy dla młodszych wielkanocnego baranka, którego łatwo zrobić używając do tego niedrogich materiałów. Takie baranki dobrze będą wyglądały jako dekoracja w klasie lub wykorzystując rolkę po papierze toaletowym możemy zrobić serwetnik na stół albo przybornik na długopisy, ołówki, nożyczki itp.

Wystarczy wykorzystać przygotowany przez nas szablon, tekturę, wełnę i klej.

Baranek wielkanocny – pdf do druku

oprac. Iza Banaszczyk, Magdalena Buda

%d blogerów lubi to: