Skończyłam, skończyłem! Co mam teraz robić? Część II

Poprzedni wpis poświęciłyśmy klasowym kącikom dla dzieci, które wcześniej skończyły pracę i mogły wybrać, jak spędzić czas nie przeszkadzając tym, którzy potrzebują go więcej. 

Propozycja ta skierowana była do klas I-III, można ją wykorzystać również w zerówkach, a wszystko dzięki temu, że rysunkowa podpowiedź jest czytelna również dla tych, którzy jeszcze nie potrafią czytać. Dzisiejszy pomysł skierowany jest już do dzieci czytających i piszących.

Przygotujmy klasie drewniane patyczki z zadaniami.

Podzieliłyśmy je na 5 kategorii:

  • Serce  – aktywności związane z relacjami
  • Kartka – aktywności związane z zadaniami na kartach pracy
  • Miotła – aktywności związane z porządkiem
  • Ołówek – aktywności wymagające pisania
  • Książka – aktywność związana z książkami

W karcie C zostawiłyśmy puste miejsca dla was, żebyście mogli dopisać zadania, które wymyślicie wspólnie z uczniami.

Gdy dziecko skończy swoją pracę może wylosować jakiś patyczek i wykonać zadanie. Za jego wykonanie dostanie symbol z patyczka i naklei go na klasową kartę zadań zrealizowanych.

Karta powinna być jedna dla całej klasy i powieśmy ją w widocznym miejscu. Za jej uzupełnienie, cała klasa powinna zdobyć jakąś wspólną nagrodę. Specjalnie karta ta nie jest duża, żeby łatwiej było ją uzupełnić i żeby okres gratyfikacji nie był zbyt rozciągnięty w czasie. Ustalmy wspólnie z uczniami, co sprawi im radość. Nie muszą być to wielkie rzeczy, jak wyjście do kina czy wycieczka do parku trampolin, ale coś mniej specjalnego, a jednak ważnego dla dzieci. Wspólna zabawa w ulubioną grę lub przeniesienie lekcji w wymyślone przez nich miejsce w szkole lub na jej podwórko. Ciekawe co „wasze” dzieci wymyślą?

Gdy dzieliłyśmy się tym pomysłem z nauczycielkami pojawiły się wątpliwości nad możliwymi konfliktami w stylu: „Ja zebrałem 17 symboli, a on 3.” Zgadza się, ale gdyby nie te 3 symbole zebrane przez tę drugą osobę, nie skończylibyśmy tak szybko. 

Zbieranie tych punktów/symboli uczy, że uczniowie tworzą grupę i wspólnie są za nią odpowiedzialni. Każdy ma na nią wpływ i nie każdy musi być jednakowy, pod linię i mimo to możemy tworzyć naszą klasę.

Można wykorzystać również same patyczki z aktywnościami, bez używania kart do zbierania znaczków. Wszystko zależy od tego, jakie potrzeby ma nasz zespół klasowy, jaką grupę tworzy i jakie stawiamy sobie cele. Czy potrzebne są dodatkowe wzmocnienia? Czy same pomysły na spędzenie czasu będą tak atrakcyjne, że uczniowie z nich chętnie skorzystają. Czy może przy okazji chcemy pokazać grupie, że może mieć wspólny cel, który realizuje i każdy pojedynczy wysiłek przyczynia się do sukcesu całej klasy.

Materiały w pdf do pobrania, łącznie z plakietką.

oprac. Iza Banaszczy i Magdalena Buda

Skończyłem! Co mogę teraz zrobić?

To pomysł znany i dość często stosowany w klasach I-III. Niestety nie wiemy, kto jest autorem, a może raczej popularyzatorem kącików „Skończyłem! Co mogę teraz zrobić? ” Może ktoś z czytelników jest w stanie wskazać pomysłodawcę tej idei? My znamy tego typu inspiracje z grup OKzeszyt, czyli oceniania kształtującego. Jednak jeszcze wiele lat temu widziałyśmy takie kąciki na zdjęciach z amerykańskich szkół i wydaje nam się, że stamtąd przywędrował ten pomysł.

Stworzenie w klasie takiej przestrzeni z podpowiedzią, co może zrobić uczeń, który skończył swoją pracę, sprawia, że znikają niektóre klasowe problemy. Dajemy dzieciom możliwość wyboru, zgadzamy się na indywidualne tempo pracy, zaspokajamy potrzebę odpoczynku oraz ciekawość poznawczą, stawiamy wyzwania intelektualne. A równocześnie cały czas uczymy zasady doprowadzania zadań do końca i pokazujemy, że przyjemne następstwa mogą być natychmiastowe.

Oto „oprzyrządowanie” kącika „Skończyłem…” przygotowane przez nas dla pewnej klasy pierwszej. Może i wam przydadzą się takie rysunkowe podpowiedzi:

oprac. Iza Banaszczyk i Magdalena Buda

„Słowa, które mnie poruszyły”, czyli sposób na lekturę

„Przypominam: jutro sprawdzian ze znajomości lektury”. I tak oto w klasie powiało grozą. Ten system „zachęcania” ( wcale nie jestem złośliwa) do czytelnictwa stosowany jest od…, no właśnie ciekawe od kiedy? Czy jest skuteczny? Co rozumiemy poprzez skuteczność w dobie kanałów na youtube, ściaga.pl i wszelkiego rodzaju streszczeń? Czy faktycznie w ten sposób sprawdzamy, że uczeń przeczytał? Czy przeczytał ze zrozumieniem? A co jeśli przeczytał lekturę, a i tak ze sprawdzianu dostał jedynkę? Ciekawe czy przeczyta następnym razem?

Może te pytania wzbudzą jakąś refleksje, ale raczej nie mamy złudzeń, że zagorzali zwolennicy wejściówek ze znajomości lektur zrezygnują ze swojej metody. Nie taki jest też cel tego artykułu. Chcemy podzielić się z wami naszym patentem na czytanie książek i realne zachęcanie innych do czytania, czytania ze zrozumieniem.

Ołówek i przyklejane karteczki towarzyszą nam zawsze podczas lektury, bo a nuż znajdzie się ciekawa myśl, którą warto podkreślić i zaznaczyć. Powiecie: Phi, ale to kreatywne! A my przyznamy, że to banalne i dość powszechne wśród ludzi, którzy lubią czytać. Jednak to tylko narzędzie do dalszych działań. Pokazujemy uczniom nasze czytane w ten sposób książki, a następnie to, co robimy ze znalezionymi słowami, które nas poruszyły. Oto przykłady takiej twórczej pracy z cytatem:

Te akurat są wykonane ręcznie techniką kolażu, ale można również pokusić się o zrobienie pocztówek w programie graficznym, wykorzystując do tego własne zdjęcia, albo pobierając je z serwisu, na którym nie jest wymagane przeniesienie praw autorskich, np. PIXABAY. Bardzo wdzięcznym i bezpłatnym programem graficznym, z którego będę mogli skorzystać uczniowie jest CANVA.

Jeśli podoba Wam się nasz pomysł na lekturę i będziecie chcieli wprowadzić go w życie w waszej klasie to jeszcze kilka rad:

  1. Cytaty, których szukają wasi uczniowie powinny być ich osobistymi znaleziskami. Warto powiedzieć z góry, że nie przyjmujecie pocztówek z oklepaną, powszechnie znaną sentencją, bo ją przecież łatwo znaleźć w internecie i tyle byłoby z tego czytania, albo chociaż przeglądania książki. W związku z tym nie wszystkie lektury będą nadawały się do stworzenia takich prac, przykładem niech będzie „Mały Książę”, tu złota myśl, goni złotą myśl na milionach gotowych plakatów.
  2. Stworzenie takiej pocztówki w wersji papierowej, bądź wirtualnej to nie koniec pracy ucznia. Niech pokaże efekt swoich twórczych działań całej klasie i opowie w kilku zdaniach dlaczego ten własnie cytat go poruszył.
  3. Na koniec rzecz znów banalna, ale jednak warta napisania, z plakatów z sentencjami zróbmy wystawę w naszej klasie ( byłoby pięknie gdybyście przysłali nam takie zdjęcia „gazetek”na adres iza484@wp.pl , a my chętnie opublikujemy je na naszej stronie na Facebooku i oczywiście wspomnimy waszą szkołę).

oprac. Iza Banaszczyk i Magdalena Buda

Lekcja RETORYKI z Gretą Thunberg

Lekcje retoryki, kształtowanie umiejętności przemawiania, formułowania dłuższych ustnych wypowiedzi, w końcu wygłaszania zwięzłej, zgrabnej i chwytającej za serce mowy to wciąż w polskiej szkole  nieobecne tematy.  Dla dorosłych mamy kursy wystąpień publicznych, klub Toastmasters, konkursy krasomówcze. A gdyby tak zacząć od najmłodszych lat? Ale nie po polsku, tylko po amerykańsku. Spytacie jaka to różnica. W polskiej szkole przemawianie przed klasą kojarzy się z odpytywaniem przy tablicy, recytowaniem wiersza na ocenę, ewentualnie czytaniem na głos czytanki, albo własnego opowiadania.

Niedawno odbył się w Katowicach Szczyt Klimatyczny i choć mówią, że zorganizowanie takiego szczytu właśnie w Katowicach, to jak zjazd wegetarian w rzeźni, to w całym tym wydarzeniu miało miejsce niezwykłe przemówienie. Piętnastoletnia Szwedka dzięki swojemu zaangażowaniu, odwadze i właśnie płomiennym mowom znalazła się na pierwszych stronach gazet na całym świecie, a jej imię i nazwisko nadal budzi emocje, bo Greta Thunberg jest dziś ikoną ruchów klimatycznych. 

To właśnie wystąpienie Grety podczas Szczytu Klimatycznego w Katowicach stało się dla nas inspiracją do zrealizowania lekcji retoryki. 

1. Na początku obejrzyjmy razem z uczniami to 3 minutowe przemówienie i zapytajmy jaki będzie temat tej lekcji. Pojawią się zapewne odpowiedzi takie jak: ekologia, zagrożona planeta, zanieczyszczenie środowiska itd. Ciekawe, czy któryś z uczniów wpadnie na trop związany z umiejętnością przemawiania, wystąpieniami publicznymi, bo nam o to dziś właśnie chodzi. 

2. Kolejną podpowiedzią, która pomoże już skonstruować temat lekcji i określić jej cel będzie ta grafika: 

Rozdajmy po jednej takiej karcie na parę uczniów. Ich zadaniem będzie powtórne obejrzenie wystąpienia i zapisanie przykładów zaistnienia tych trzech reguł retoryki. Uczniowie notują, czego słuchacz może się nauczyć, dowiedzieć, co go może wzruszyć, czyli poruszyć jego emocje i jaki aspekt tej mowy jest zachwycający, wzbudzający podziw.

3. Wspólnie dzielimy się tymi przemyśleniami. Zapisujemy na tablicy przykłady z podziałem na 3 reguły.

4. Dalsza część lekcji będzie przebiegała w 3 osobowych grupach. Przygotujmy wcześniej 3 rodzaje kartoników z hasłami DOCERE, MOVERE, DELECTARE. Najprościej będzie wydrukować 8 -9 (zależnie od liczby uczniów w klasie) kart z regułami retoryki i z nich wyciąć te 3 ramki. Po wylosowaniu ramek uczniowie dobierają się w zespoły tak, aby w każdym była osoba „docere”, „movere” i „delectare”

5. Grupy otrzymują kartę z etapami tworzenia wypowiedzi.

Omawiamy te karty, zachęcamy uczniów do zadawania pytań, bo ten materiał posłuży im później do tworzenia ich własnych mów.

6. Teraz w ramach treningu przed samodzielnym wymyślaniem argumentów i ubieraniem ich w jak najlepszą formę, poznajemy figury retoryczne:

W tym momencie po raz trzeci pojawia się filmik z mową Grety Thunberg. Uczniowie mogą obejrzeć go w telefonach, lub na tabletach ( zależnie od naszych szkolnych możliwości). Tym razem ich zadaniem będzie wypisanie przykładów zastosowania przez Gretę figur retorycznych.

7. Następnie wraz z całym zebranym do tej pory materiałem uczniowie w 3 – osobowych zespołach zabierają się do pracy nad 3 – minutową mową na dowolnie wybrany przez siebie temat. W trakcie pracy pamiętają o wylosowanych wcześniej rolach, gdyż w zespole jest osoba, która dba o to, żeby mowa uczyła (docere) , osoba od emocji i wzruszeń (movere) i osoba od zachwycającej formy (delectare)

8. Zakończenie to wygłoszenie przez jedną osobę z zespołu mowy. ( W trakcie może oczywiście korzystać z kartki, gdyż czasu na pamięciowe opanowanie tekstu w trakcie lekcji jest za mało)

Komentarz:

Zaproponowany tu materiał można zrealizować w ciągu 2-3 lekcji zależnie od wieku uczniów, ich tempa pracy i dotychczasowych umiejętności. Łacińskie nazwy pojawiają się w materiałach jako ciekawostka, nie wymagamy zapamiętania ich, ale przez powtarzanie, losowanie, analizowanie, wchodzenie w rolę być może same „wejdą do głowy” .

oprac. Iza Banaszczyk i Magdalena Buda

Warzywniak Arcimboldo

Sezon owocowo – warzywny w pełni, więc to dobry czas żeby przypomnieć warsztaty, które organizowaliśmy 5 lat temu, gdy powstawał projekt Kreatywna Pedagogika. Takich pomysłów mamy w zanadrzu wiele i bardzo liczymy na to, że kiedyś znajdzie się czas, aby wszystko tutaj opisać.

Inspiracją była twórczość Giuseppe Arcimboldo

Pierwsze zadanie miało na celu:

  • pokazanie dzieciom i młodzieży niezwykłych dzieł tego malarza,
  • przybliżenie jego sylwetki,
  • szukanie roślin ukrytych w obrazach i nazywanie ich,
  • zastanawianie się nad tym dlaczego wykorzystane zostały takie, a nie inne warzywa, owoce, kwiaty, krzewy, drzewa,
  • szukanie symboli i ukrytych znaczeń

Druga część to własna twórczość:

Wykorzystujemy warzywa, owoce, liście, kwiaty. Uczniowie tworzą z nich własne kompozycje, które również mają mieć charakter symboliczny. Sami decydują, co chcą przedstawić. Aby nadać zadaniu dodatkowy walor estetyczny i nawiązać do dzieł mistrza warto zadbać o czarne tło dla każdego dzieła. My wykorzystałyśmy drewniane skrzynki ze straganu, do dna których przykleiłyśmy czarną tkaninę. Gotowe dzieła fotografowaliśmy. W klasie zadanie takie może przebiegać w poszczególnych stacjach, gdy przeprowadzamy je ze starszymi uczniami, dla każdego znajdzie się funkcja. Możemy mieć np. 4 takie skrzynki. Będą zatem osoby, które tworzą kompozycje, porządkują stragan, fotografują, zgrywają fotografie, katalogują dzieła i zgrywają je do jednej prezentacji ( np. PowerPoint). Następnie oglądamy wspólnie prezentację i szukamy znaczeń, symboli, nadajemy alegoryczne tytuły dziełom.

Można również przeprowadzić zadanie tak, jak opisano to na tej karcie:

Uwaga! Zadanie bardzo pobudza wyobraźnię i uczy metaforycznego myślenia. Z licealistami możemy pójść krok dalej pokazując im kolejne niezwykle inspirujące dzieła Giuseppe Arcimboldo :

Obraz odwracalny, czyli Ortolano, inaczej ogrodnik, który staje się miską warzyw.

Nie bez powodu napisałyśmy słowo uwaga, jest ono bowiem ostrzeżeniem. Gdy nauczyciel odważy się sięgnąć po takie narzędzia pracy w liceum, np. podczas lekcji języka polskiego i otworzy umysły uczniów na inne doznania i przeżycia niż analiza tekstu w podręczniku, co więcej pozwoli im przynieść elementy, z których stworzą własne alegoryczne kompozycje w klasie, to może stać się tak, jak na lekcji prowadzonej kiedyś przez Agnieszkę Tomasik. Powstała wtedy płaskorzeźba z różnego rodzaju kosmetyków jako alegoria piękna i twarz stworzona z podrobów i kawałków surowego mięsa jako alegoria czasu, przemijania, brzydoty.

A jak uczniowie zdobędą się na odwagę i zainspirują to może wzorem Arcimboldo stworzą portrety nauczycieli:

Bibliotekarz

oprac. Iza Banaszczyk i Magdalena Buda

Kamyk do kamyka – sposób na opis postaci

Zawsze, gdy myślę o lekcjach podczas których pracuje się z podręcznikiem, a nie z uczniem 🙂 (celowo użyłam tego sformułowania, bo tak się mówi, a słowa mają znaczenie dosłowne i ukryte) to widzę wszystkie te znajome dzieci mające ADHD, ruchliwych młodych sportowców, wrażliwców i tych, co szybko się dekoncentrują, właśnie wtedy wpadają mi do głowy pomysły na zadania, które mają charakter aktywizujący, a wszystko po to żeby nie wiało nudą.

Dziś będzie to sposób na opis postaci.

Dlatego potrzebne nam będą postacie.

Mogą być wykonane z kamieni ( bardzo polecamy ten pomysł, bo zawsze dodatkowe doznania sensoryczne są atrakcyjne dla dzieci) albo możecie skorzystać z tych gotowych rysunków, wycinając poszczególne części.

Drugi ważny element tej aktywności to przygotowane wcześniej zagadki, czyli bardzo krótkie opisy postaci, ułatwiające znalezienie poszczególnych bohaterów.

Przebieg lekcji:

  1. Dzielimy klasę na 4 lub 8 grup.
  2. Zagadki tniemy na paski tworząc w ten sposób losy
  3. Postacie z kamienia lub papieru „mieszamy „

4. Przedstawiciel grupy losuje zagadkę i szuka opisanej postaci. Musi skompletować wszystkie potrzebne mu kamienie. ( W roli posłańca świetnie sprawdzi się właśnie bardziej ruchliwe dziecko)

5. Kompletną postać przynosi do swojej grupy, która jeszcze na wszelki wypadek sprawdza czy opis jest zgodny z rzeczywistością.

6. Teraz następuje zasadnicza część zadania. Dzieci w grupie tworzą dokładny opis postaci. Skupiają się na cechach wyglądu i wszystkich detalach. Żeby opis był zgodny „ze sztuką” grupa otrzymuje tę kartę:

7. Każda grupa prezentuje swoją postać i czyta stworzony przez siebie opis.

Pewnie znajdziecie jeszcze wiele innych kreatywnych zastosowań dla tego pomysłu. Czekamy na Wasze komentarze i nowe inspiracje. Zachęcamy do dzielenia się nimi w komentarzach.

oprac. Iza Banaszczyk i Magdalena Buda

Drogi czytelniku, 

jeśli podobają Ci się nasze pomysły, wykorzystaj je śmiało w pracy z uczniami. Natomiast jeśli chcesz dalej podzielić się tymi materiałami, to wspomnij o naszym blogu i jego autorkach, jako źródle inspiracji. 

Karty obrazkowe

Obraz jest bardzo ważnym sposobem przekazywania informacji. Obraz „mówi” wieloma językami. Nie jest jednoznaczny, pobudza wyobraźnię, uczy interpretacji, jest niezastąpionym narzędziem do nauki. I wszystkie te zalety obrazu chciałybyśmy wykorzystać dzisiaj prezentując Wam karty obrazkowe, które przydadzą się podczas lekcji języka polskiego, obcego i na godzinie wychowawczej.

Karty takie rozwijają  kreatywność, stymulują różne funkcje poznawcze, włączają pozytywne myślenie, mogą służyć jako narzędzie coachingowe.

Pomysł samodzielnego wykonania takich kart zrodził się podczas warsztatów dla nauczycieli prowadzonych przez Martę Jankowską, a że Marcie zawsze przyświeca hasło:

to od razu zabrała się do pracy i tym samym zainspirowała kolejne osoby do działania. Testowałyśmy te karty w różnych grupach w zeszłym roku szkolnym, teraz nadszedł czas, aby podzielić się tym pomysłem.

Zatem zdradzamy Wam dziś przepis na wykonanie kart obrazkowych wraz z uczniami:

Co jest nam potrzebne?

Stare czasopisma, gazetki reklamowe

Kartki z bloku technicznego

Klej i nożyczki

Z różnych gazet wycinamy obrazki i naklejamy na kartki tworząc kolaże. Potem możemy wykorzystać je do rozpoczęcia rozmowy, interpretacji, budowy zdań i skojarzeń jak w przypadku popularnej gry Dixit, czy Karty Milowe. Różnica polega na tym, że ich koszt jest minimalny, a każdy komplet unikatowy. Zresztą sami zobaczcie!

O sile obrazu, czyli kartach z symbolami i sposobach ich użycia pisałyśmy już. Dla przypomnienia zapraszamy tu:

<a href="http://<p>https://kreatywnapedagogika.wordpress.com/2016/11/01/karty-z-symbolami/

http://<p>https://kreatywnapedagogika.wordpress.com/2016/11/01/karty-z-symbolami/</p&gt;

oprac. Magda Buda, Marta Jankowska, Iza Banaszczyk