Na czas Świąt weź czego Ci potrzeba

Potrzeby wyrażone symbolicznie i dosłownie można zebrać ze sobą wprost z poczekalni pewnej Poradni w Gdańsku. Pozdrawiamy PPP nr 1 w Gdańsku.

Ciekawe jak szybko obrazki znikną z gazetki i jakie potrzeby okażą się najbardziej rozchwytywane. Rysowane spontanicznie mazakiem są niepowtarzalne, ale wszystkimi możliwymi kanałami komunikacji doszły do nas prośby o pliki do pobrania. Cóż było począć? Oto rysowane na tablecie świąteczne potrzeby polecają się na gazetki i jako symboliczne upominki – życzenia.

W Kreatywnej najlepsze pomysły biorą się ze spotkań, wymiany, rozmów i tak „potrzeby” do wzięcia urodziły się dzięki inspiracji Marty Jankowskiej, która w każde święta obdarowuje skrzatami swoich gości.

Narysowała Iza Banaszczyk, zainspirowała Marta Jankowska

Droga Czytelniczko, Drogi Czytelniku, na czas Świąt weź czego Ci potrzeba.

Droga Czytelniczko, Drogi Czytelniku,

jeśli podobają Ci się nasze pomysły, wykorzystaj je śmiało w pracy z uczniami, albo podczas warsztatów. Natomiast jeśli chcesz dalej podzielić się tymi materiałami, to wspomnij o naszym blogu i jego autorkach, jako źródle inspiracji.

Jako autorki nie wyrażamy zgody na powielanie, modyfikowanie, kopiowanie w celu sprzedaży naszych pomysłów.

W jak wiosna, wolność, wiatr, w…

Działania plastyczne to zawsze chwila zatrzymania się, bycia w procesie twórczym, kreowania rzeczywistości, choćby tej niewielkiej, wypełniającej tylko kartkę papieru. Może właśnie teraz, bardziej niż dotychczas, potrzebujemy takiego postoju? Z myślą o wiośnie przygotowałyśmy warsztaty, ale inne słowa na „W” nie dawały nam o sobie zapomnieć.

Dlatego dziś na blogu znajdziecie Państwo inspiracje do własnych twórczych poszukiwań. Można drukować, odrysowywać, wycinać, ozdabiać pióra na różne sposoby, a następnie znaleźć dla nich miejsce w szkolnej przestrzeni.

Może będą to pióra z sentencją, cytatem, własną myślą, ważnym przesłaniem.

Może będą to pióra zgubione przez ptaki, które będzie trzeba dopasować do ich właścicieli? Może ptaki i pióra nauczą dzieci tworzenia barwnych kompozycji, zestawiania kolorów, kształtów i faktur?

Ptaki i pióra stworzone przez Annę Śliwkę, Annę Szpakowską, Hannę Steppuhn

Może pióra staną się zakładką do książki, albo zeszytu?

Może pióra ozdobią klasową gazetkę?

Życzymy twórczych poszukiwań wraz z uczniami i wiatrem co „rozwieje ciemne skłębione przestworza” tego trudnego i niepewnego czasu.

oprac. Iza Banaszczyk i Magdalena Buda

Świąteczne rysowanki

Rysujemy motywy świąteczne używając osi symetrii, powstaje obraz zwielokrotniony i ciekawa kompozycja.

Można wykorzystać te projekty jako kolorowanki.

Może przydadzą nam się na lekcję matematyki, do wprowadzenia terminu symetrii

Może zajmiemy się liczeniem czapek, rękawiczek, łyżew, skrzatów, połączymy elementy w pary…

Nie można oprzeć się wrażeniu, że te rysunkowe kompozycje przypominają świąteczne serwetki, dlatego mogą zostać pokolorowane a następnie zagościć na klasowym stole, który zostanie nakryty zgodnie ze sztuką i zasadami savoir-vivre. Ot takie ćwiczenie z kultury i zasad zachowania przy stole, przydatne przed Świętami.

Grafiki do pobrania;

oprac. Iza Banaszczyk i Magdalena Buda

W zeszłym roku rysowaliśmy choinki na 30 sposobów, https://kreatywnapedagogika.wordpress.com/2020/12/12/choinka-na-30-sposobow/

Droga Czytelniczko, Drogi Czytelniku,

jeśli podobają Ci się nasze pomysły, wykorzystaj je śmiało w pracy z uczniami, albo podczas warsztatów. Natomiast jeśli chcesz dalej podzielić się tymi materiałami, to wspomnij o naszym blogu i jego autorkach, jako źródle inspiracji. 

Lekarstwo na szarość

Gdy wokół rozprzestrzenia się ponura, melancholijna, listopadowa szarość wyruszamy na poszukiwania kolorowych akcentów. Wytężamy nasz zmysł wzroku aby złapał różne odcienie, eksplorujemy najbliższą okolicę i z zaskoczeniem odnajdujemy odłamki letniej feerii barw oraz jesiennego festiwalu intensywnych kolorów. Zbieramy drobinki, fragmenty, kawałeczki, które tym bardziej przykuwają naszą uwagę na burym tle sennej pory roku.

Aby wyruszyć na taki kolorowy spacer przydadzą nam się tabliczki, które ukierunkują poszukiwania i pozwolą na stworzenie własnej przyrodniczej kolekcji. Inspirację znalazłyśmy na stronie https://www.facebook.com/mbsactivityroom, ale przerobiłyśmy po naszemu, czyli praktycznie i ekonomicznie.

Nasz przepis na kolorowe tablice jest bardzo prosty. Przydatne będą drewniane klamerki, kawałki cienkiej płyty meblowej, albo cienkie deseczki, fragmenty sklejki, materiał sztywny, ale lekki, coś, co posłuży nam dłużej i znajdzie wiele kolejnych zastosowań. Barwne plamy nanosimy akrylowymi farbami, a gdy wyschną zabezpieczamy je lakierem bezbarwnym i przyklejamy klamerki za pomocą kleju na gorąco.

Dla całej klasy wystarczą nam 4 tablice, dzięki temu stworzymy grupy poszukiwaczy kolorów i stworzymy okazję do pracy zespołowej. Ciekawie będzie, gdy tabliczki przygotujemy jako nieco odmienne zestawy barw.

Spacer w okolicy szkoły zajmuje niewiele czasu. Sprawdziliśmy, że poszukiwania to około 15 minut. Pozostaje jeszcze sporo czasu na lekcji, który możemy wykorzystać na kolejne aktywności inspirowane barwami.

Możemy:

  1. Dopasować kolor do imienia.

Zadanie przebiega w parach. Na środku leży cała sterta ścinków kolorowego papieru w najróżniejszych odcieniach, tak aby było z czego wybierać. Każdy dopasowuje kolor do imienia osoby z pary. Kieruje się przy tym intuicją, pierwszym szybkim skojarzeniem. Następnie przeprowadzamy krótką rundkę i oddajemy głos uczestnikom. Każdy mówi w jednym zdaniu o swoich skojarzeniach do imienia i prezentuje kartkę z danym kolorem.

2. Dopasować kolor do siebie.

Tym razem wybieramy spośród różnorodnych odcieni kolor, który najbardziej przedstawia nas samych. Nie ma to być ulubiony kolor, tylko pierwsze skojarzenie z własną osobą. Chętni prezentują kolory i skojarzenia na forum. Możemy połączyć oba ćwiczenia i porównać to, jak spostrzegają nas inni, a jak patrzymy na siebie.

3.Stworzyć słownik kolorów

Dzielimy klasę na 8 grup, każda z nich losuje jedną kartkę z napisem: czerwienie, róże, żółcie, pomarańcze, brązy, barwy niebieskie, zielenie, barwy fioletowe. Zadanie grupy polega na wypisaniu jak największej liczby barw, odcieni, które przynależą do danego zbioru. Na przykład w czerwieniach może znaleźć się rubinowy, koralowy, krwisty, wiśniowy, pomidorowy, truskawkowy, malinowy, buraczkowy, bordowy. Możemy wykorzystać w tym zadaniu dostęp do Internetu i telefony komórkowe w roli wyszukiwarek określeń. Wszystko zależy od tego w jakim wieku są uczestnicy zadania i jakie cele dydaktyczne stawiamy. Gdy karty zapełnią się już słownictwem mamy świetne narzędzie do dalszych ćwiczeń językowych, słowotwórczych. Najważniejsze, że to uczniowie są autorami, a nie wypełniaczami ćwiczeń, albo układaczami gotowych rozsypanek wyrazowych.

4. Kreatywnie nazwać barwy

Kolejna propozycja to również zadanie dla grup, bo wykorzystujemy w nim metodę burzy mózgów. Słownictwo z nazwami barw będzie narzędziem do stworzenia metaforycznych określeń. Niech każda grupa wymyśli wspólnie 5 dwuczłonowych nazw dla kolorów wybranych z danej palety, np. błękit poranka, przezroczysty turkus, gwiaździsta noc, czyste powietrze, chabrowa łąka.

5. Zaprojektować kolorowanki.

Wiele dzieci nie lubi kolorować. Doskonale je rozumiem. Jednak sytuacja zmienia się zupełnie, gdy samodzielnie tworzymy rysunek do pokolorowania. Wtedy stajemy się autorami dzieła od początku do końca. Tablice z zebranymi na spacerze kolorowymi darami natury mogą posłużyć jako palety kształtów do zaprojektowania prostych czarno – białych grafik. Dobrze, jeśli pokażemy dzieciom na tablicy, taki sposób rysowania, gdy wielokrotnie używamy danego kształtu ale w różnych perspektywach i tworzymy kompozycję w ograniczonej przestrzeni – ramce. Dzięki temu uczestnicy przekonają się, że nie musi to być duża kompozycja, że każdy może odtworzyć kształt we własnym stylu. Przecież zebrane rośliny nie są idealnie równe. Cały efekt takiego rysowania polega na komponowaniu, wypełnianiu przestrzeni kartki. Dobrze jeśli dzieci będą miały do tego czarne cienkopisy.

Jeśli przyda sięę Wam jako inspiracja nasza odręczna kolorowanka, możecie ją tu pobrać:

Kolejny etapem tej pracy jest kolorowanie. Można zrobić to samemu, albo przekazać swoją pracę koledze i zobaczyć jaki będzie miał pomysł kolorystyczny. Może tylko kolorowanie fragmentów doda uroku tej pracy, a może przyda się też tło? Zostawmy dzieciom wybór.

Koniecznie zróbmy wystawę prac i doceńmy różnorodność form i stylów.

Okazuje się, że w listopadzie świat nadal ma wiele barw, tylko trzeba inaczej na niego spojrzeć.

oprac. Iza Banaszczyk i Magdalena Buda

Droga Czytelniczko, Drogi Czytelniku,

jeśli podobają Ci się nasze pomysły, wykorzystaj je śmiało w pracy z uczniami, albo podczas warsztatów. Natomiast jeśli chcesz dalej podzielić się tymi materiałami, to wspomnij o naszym blogu i jego autorkach, jako źródle inspiracji. 

Śpiące kasztany

Tradycyjne ludziki z kasztanów są symbolem jesiennego czasu. W Kreatywnej jednak w tym roku rozgościły się na dobre śpiące kasztany. Cóż to takiego? Sami zobaczcie!

Jak namalować śpiące kasztany?

Potrzebna będzie biała farba akrylowa i pędzelek. Farbą pokrywany jaśniejszą część kasztana tworząc tło do dalszej pracy twórczej. Gdy farba dobrze wyschnie przystępujemy do rysowania twarzy. Przydadzą nam się cienkie olejne mazaki czarne i czerwone. I gotowe 🙂

Jak możemy wykorzystać śpiące kasztany? Nam przychodzą do głowy następujące pomysły:

  1. Akcja znajdź śpiącego kasztana – w szkole, w mieście

Uczniowie malują kasztany, a następnie zostawiają je w różnych miejscach, nie za bardzo schowane, bo chodzi o to, żeby odnaleźć ich jak najwięcej. Może starsza klasa zorganizuje taką zabawę dla młodszej. Może nasza szkoła zrobi akcję w całej miejscowości, a zaskoczeni mieszkańcy zaczną znajdować malowane kasztany w sklepie, na progu domu, na parapecie. Może się uśmiechną, może zastanowią co to za dziwne kasztany, może zachwycą?

2. Bajka o śpiących kasztanach

Sama nie wiem dlaczego te kasztany śpią. Gdy stary kasztanowiec pod moim domem rozpoczął swój coroczny zrzut zastanawiałam się, co zrobię z tymi bogatymi zbiorami. Ludziki? Znowu ludziki? Zagrabię i wyrzucę razem z liśćmi. Szkoda. Przecież to kasztany, zawsze się je zbiera, niewiadomo po co. Tak oto po prostu przyszedł do głowy pomysł na proste malowanie. Powstała jedna, druga, piąta, dziesiąta twarz i ani razu do kasztanowego kształtu nie pasowały otwarte oczy. Wszystkie moje kasztany śpią. Dlaczego? Spróbujemy znaleźć na to pytanie odpowiedź z uczniami, wymyślimy razem bajkę o śpiących kasztanach.

3. Mała rzecz

A może zainicjujmy zabawę w obdarowywanie bliskich osób takimi malowanymi kasztanami. Kasztan mieści się w dłoni, można go tam skutecznie ukryć, a potem dyskretnie wręczyć osobie, którą lubimy, która jest dla nas ważna.

4. Mini rysunki

Białe tło na kasztanach może zmienić się w kartkę papieru, podobrazie. Mogą tu powstać miniaturowe arcydzieła w dowolnym stylu i o dowolnej treści. Młodsze dzieci chętnie pobawią się tu barwnymi plamami.

5. Kasztana czy kasztanka?

Gdyby tak na godzinę wychowawczą przynieść uczniom jadalne i niejadalne kasztany, te zawinięte i te pomalowane. Niech się częstują, niech wybierają, co kto lubi. Taki mały, sympatyczny gest na jesienną chandrę. Ja jutro zabieram do pracy cały koszyczek 🙂

oprac. Iza Banaszczyk i Magdalena Buda

Droga Czytelniczko, Drogi Czytelniku,

jeśli podobają Ci się nasze pomysły, wykorzystaj je śmiało w pracy z uczniami, albo podczas warsztatów. Natomiast jeśli chcesz dalej podzielić się tymi materiałami, to wspomnij o naszym blogu i jego autorkach, jako źródle inspiracji.